apartamenty są dobrze wyposażone - talerze płytkie, głębokie, deserowe, sztućce,
łyżeczki, garnki, sito do makaronu, brak czajnika, w moim była kawiarka do
robienia kawy.
Sprzątane są na koniec pobytu, należy zabrać papier toaletowy.
Co do Liparów - jest problem, Stromboli Expres wypływa z Tropei lub Vibo marina
rano i jeżeli chcemy samemu się wybrać (taniej niz z triadą) należy wypożyczyć
samochód i rano sie tam udać, w Tropei są biura turystyczne gdzie można wykupić
taką wycieczkę - całodniowy rejs. Wynajęcie samochodu w Pegaso to koszt 60 euro,
nie 50 przeprasza za pomyłkę.
Gość portalu: Moskwa napisał(a):
> ... i jesze jedno, czy byłes na jakieś z wysepek cayo?
tak - na Cayo Largo - wycieczka samolotem całodniowa z Zatoki Świń. Potem płynie
sie katamaranem dobijając do róznych wysp koszt ok 170 $ Naprawdę warto. W
trakcie lotu pokazują Ci z powietrza wioskę indiańska. Ponieważ byłem w Zatoce
Świń nie kojarzę hotelu Palma Real - gdzie to dokładniej jest? Korzystnie też
jest wynająć samochód ale nie bierz Jeep''a tylko osobowy z klimą i pojeździć
sobie indywidualnie tam gdzie Ci sie zapragnie, a do zwiedzania jest dużo i nie
wierz w to co piszą niektórzy, że jeździć można wyznaczonymi trasami - bzdura!
Praktycznie w każdym hotelu jest wypozyczalnia samochodów jak również skuterów i
rowerów. Jak miałbyś jeszcze pytania to wal śmiało
Najważniejsze dane na przelom sierpnia/września 2006:
1. Najblizszy sklep - 3 km na poludnie wyasfaltowaną pokreconą dróżką - Agios
Georgios (a może Agios Nikolaos, nie pamietam)- market IN-KA oraz piekarnia przy
glownej drodze do Kissamos-Kastelli
2. Najblzsze knajpy - 1 km - w centrum miejscowosci Kallivali - 2 taverny i 2
kafeneojony (calkiem niezle)
3. Koszt taksowki do Kissamos - 7 EURO
4. Port - 3 km wzdluz brzegu morza piechotą, widoczny doskonale z hotelu - stad
calodniowa wycieczka statkiem na wyspe Gramvousa i jedną z najpiękniejszych plaż
na Krecie Balos Beach- 20 EURO
5. Wypozyczalnia samochodow w Kissamos - obok postoju taksowek na ryneczku -
Fiat Punto z klimatyzacja: za 10 dni 266 EURO, obsluguje bardzo mila Polka
(jest tez kilka innych w miescie)
Rady:
a) pozyczyc samochod, zjezdzic cala zachodnia i poludniową Kretę a takze
Iraklion i Retymon
(z malo znanych miejsc polecam: najstarsze drzewo oliwne na swiecie 3000 lat i
grote sw. Jana w okolicah Spilii, oraz Polirrynia z 10 km na poludnie od Kissamos)
b) nie kupowac wyzywienia w hotelu, jesc w zwiedzanych miejscowosciach lub w
tawernie w Kalivani (1 km od hotelu)
c) wykorzystac piekne polozenie i odludzie oraz dobre wyposazenie pokoi
d) nie korzystac z wycieczek fakultatywnych Triady - np. za wycieczke statkiem
kasują 39 EURO, a tymczasem to samo mozna sobie zalatwic samemu za 20 EURO
(trzeba sie tylko rano przespacerowac 3 km do portu, a po powrocie taksowka
pojwechac do Kissamos (5 EURO), pozyczyc samochod i hajda w gory i doliny
Wady:
a) odludzie jesli nie pozyczymy samochodu- tu naprawde diabel mówi dobranoc
b) mnie sie akurat trafil pokoj z nie dzialajaca zamrazarka w lodowce (ale
chlodzila, i to wystarczylo)oraz popsuta deska klozetowa w toalecie
c) Polka prowadzaca hotel z mężem Grekiem moze rzeczywiscie czasem wykazuje brak
oglady, ale z drugiej strony po co ją oglądać
d) plaża prz hotelu nie nadaje się do opalnia ani kąpieli - same kamienie i brud
wsród skał
Suma sumarum:
Jak sobie odpowiednio SAMEMU zorganizowac pobyt - to dosc tanio wspaniale
miejsce wypadowe do wypoczynku i spenetrowania zachodniej (i ewentualnie
środkowej) Krety
przewertuj wątki na tym forum, znajdziesz tam większość odpowiedzi.
Pokrótce:
- dojazd: zależy, z którego punktu Polski jedziesz, i jakie jest docelowe
miejsce w Chorwacji, mającej prawie 6 tys. km wybrzeża (z wyspami, naturalnie,
ale jak to wygląda w liczbach bezwzględnych?), a bez uwzględnienia wysp - ok. 2
tys. km. Nie bez znaczenia jest, czy z Bydgoszczy bądź Suwałk mierzysz np. pod
Dubrownik, czy z Cieszyna na Istrię - różnica w koszcie dojazdu jest mniej
więcej dwukrotna. W czasie dojazdu - jeszcze większa. Jadącym z południa Polski
w rejon środkowej Dalmacji wychodzi na urlopie ok. 200-250 l paliwa (zależnie od
tego, jak dużo zwiedzają samochodem na miejscu). Policz sobie koszt tego paliwa,
dodaj opłaty autostradowe. Wszystko znajdziesz w necie.
- zakwaterowanie: zależy od tego, w jakiej części sezonu jedziesz. W szczycie
4-osobowa rodzina musi wydać 50-60 € na dobę za dobrej jakości i dogodnie
usytuowany (jak najbliżej morza) apartament, poza sezonem (ale to ciebie nie
dotyczy; domyślam się, że masz dzieci w wieku szkolnym) zdarza się trafić
wysokiej klasy apartman już za 30-35 €, albo i taniej
- wyżywienie: nie ma reguł. Jedni wożą z kraju wszystko na cały urlop, inni nie
wożą nic, wydając na żywność sporo, a jeszcze inni stosują taktykę mieszaną -
część przywożą z Polski (to co najdroższe w Croatii), a od czasu do czasu
odwiedzają knajpki, tawerny, pizzerie konoby i co tam jeszcze chcą.
- zwiedzanie: nie ma reguł, jeden leży na plaży przez cały urlop (bo taniej, lub
tylko po to przyjechał), inny szaleje po muzeach (opaleniznę kupuuje w solarium
po powrocie - spotkałem i takich kolesiów!), a ktoś inny szuka złotego środka -
trochę się byczy, trochę jeździ i zwiedza. Niektóre muzea są dość tanie, 5-10
kun, niektóre drogie, a parki narodowe - dość drogie. Kosztują też np.
fishpikniki na wyspach, całodniowy rejs na Kornati, wypożyczanie skuterów, łodzi
itp. Jedni muszą co wieczór zaliczyć dyskotekę, inni - wręcz przeciwnie.
Słowem: nie ma jednej odpowiedzi na twoje pytania. Poza jedną: za 1,5 tys. zł na
pewno nie spędzisz w 4 osoby tygodnia w Chorwacji. Nawet na campie. Sam dojazd
trzeba liczyć na poziomie tysiąca PLN, zależnie od punku startu i docelowego.
Ponadto - zajmie ci on co najmniej kilkanaście godzin, czyli w praktyce urwie ci
z urlopu dzień. Z tego względu do Chorwacji nie jeździ się na ogól na tydzień
tylko. Inaczej mówiąc: przy dłuższym pobycie koszt dojazdu, który jest wartością
stałą, rozkłada się na większą liczbę dni, co czyni wyjazd "bardziej
opłacalnym". To samo, kiedy jedzie się w 2 osoby, albo w 4-5 osób: koszt
rozkłada się na większą liczbę osób, zatem koszt jednostkowy urlopu jest niższy.
Z własnych doświadczeń (wyliczenia z dwóch ostatnich urlopów w Chorwacji,
spędzanych we wrześniu 2006 i wrześniu 2007, za każdym razem po 16-19 dni,
powiem Ci, że przy trasie dojazdowej na poziomie 1200 km w jedną stronę i
umiarkowanym jeżdżeniu na miejscu oraz niezbyt intensywnym zwiedzaniu (większość
miejsc wartych odwiedzenia juz poznalismy wcześniej) koszt osobodnia wyniósł nas
- przy 3-osobowej rodzinie - poniżej 80 PLN. Nie sknerzyliśmy, nie żałowaliśmy
sobie niczego, na co nam przychodziła ochota. Liczę w tym wszystko - od zapasów
żywnościowych kupionych w Polsce poprzez koszty dojazdu i wydatki na zakupy
żywnościowe na miejscu, po upominki (głównie egzotyczne napoje typu lokalne
trunki) dla bliskich w kraju. Ale znam takich, którzy uważają, że na takim
urlopie trzeba "puścić kasę" i wydają nawet i po 6 tysięcy w czasie urlopu.
Jeśli ciebie 4-dniowy wypad nad Bałtyk kosztował 1,5 tys. zł, to masz rachunek:
osobodzień przy tak krótkim pobycie wyniósł cię ponad 90 PLN. Jeśli mogę
doradzić: nie planuj wyjazdu tylko na tydzień, z którego dwa dni zje ci dojazd i
dochodzenie do siebie po podróży), ale na co najmniej 2 tygodnie. biorąc
rozsądną ilość zapasów z kraju, licząc po 55 € dziennie na zakwaterowanie,
wydasz - na dojazd i zamieszkanie - jakieś 3,5 tys. zł, + to, co potrzeba na
wyżywienie. Jsne, możesz omijać autostrady i coś urwać z kosztów dojazdu, możesz
trafić na tańszą kwaterkę, co jeszcze obniży wydatki. Ja podaję ci ceny, które -
potwierdzą to inni forumowicze - są najbardziej prawdopodobne.
Nie jest to bajecznie tani urlop, ale... Ale masz nieporównanie czystsze morze z
temperaturami wody w środku sezonu na poziomie 23-26 stopni, prawie
100-procentową gwarancję pogody, widoki nie z tej planety, masz też co zwiedzać,
jeśli to dla ciebie i rodziny ważne. Masz przede wszystkim - o czym nie wszyscy
myślą - znacznie bezpieczniejszy dojazd i powrót, bo jedziesz po DROGACH
BUDOWANYCH DLA LUDZI, a nie uczestniczysz w jakiejś absurdalnej "drogowej
rosyjskiej ruletce" na polskich, pożal się Boże, drogach obsługujących główny
ciężar ruchu turystycznego, czyli na kierunkach północ-południe. Poczytaj
statystyki wypadkowości w sezonie.
Pomyśl spokojnie, przeanalizuj, poczytaj forum. Znając upodobania swojej rodziny
najlepiej wiesz, jaki rodzaj wypoczynku preferują, czego im potrzeba, a to
rzutuje w znacznym stopniu na wydatki na urlopie.